tragedia w Smoleńsku

Zaczynamy pisać tego bloga w tak smutnym i nieprawdopodobnym jednocześnie momencie, że nie sposób się do niego nie odnieść. Chcielibyśmy wyrazić nasze współczucie wszystkim ofiarom katastrofy w Smoleńsku a przede wszystkim ich rodzinom- żal najbardziej wszystkich tych którzy zostali i muszą nadal ze swoim bólem żyć. Najstosowniejsze w tej strasznej dla naszego kraju (i jak widać po reakcjach na świecie- nie tylko naszego kraju) wydaje się milczenie wyrażające szacunek dla tej strasznej śmierci.

Czy jednak na takim blogu jak ten można wyrazić szacunek dla ofiar tragedii w sposób związany z jego tematyką ? Przypomniała mi się historia opisana w pięknej małej książeczce biznesowej wydanej przez Harvard Business School-„Remember Who You Are”. Książeczka to zbiór esei wykładowców HBS. Każdy esej to jedna, szczególna historia opowiedziana przez danego profesora, która w fundamentalny sposób zmieniła jego życie. Jedną z historii jest historia Jai’a Jaikumar- wybitnego specjalisty w zakresie kontroli produkcji i nauk produkcyjnych a zarazem zapalonego himalaisty. Jaikumar opowiada o swoim wypadku w trakcie wspinaczki na jeden z himalajskich szczytów, który przeżył w latach 60-tych. W sugestywny sposób opowiada jak wspinając się w 2 osoby z przyjacielem weszli na lawinę, która zrzuciła ich w dół. Pięknie opisuje jak długo trwał jego zjazd, jak myślał, że nigdy się on nie skończy. Gdy upadek się skończył Jaikumar wydostał się spod śniegu i pomimo tego, że ciało odmawiało mu posłuszeństwa udało mu się zejść w dolinę. Kiedy usłyszał głosy dzieci i szczekanie psów stracił przytomność.

Jego towarzysz nie miał tyle szczęścia-zginął pod śniegiem.

Po swoim upadku, w trakcie rekonwalescencji Jaikumar zrozumiał sens swojego upadku- że musi teraz dać coś z siebie ludziom, którzy go uratowali. Poświęcił się zatem wybudowaniu szkoły we wsi, której mieszkańcy się nim zaopiekowali. Kiedy został znanym naukowcem i wyjechał do Stanów, jeszcze bardziej skoncentrował się na wsparciu programu budowy szkół w odległych rejonach Indii. Katastrofa pokazała mu, że coś zostało mu dane (jego towarzysz jednak zginął) i że ma jakiś dług w stosunku do ludzi- że coś musi z siebie dać.

Jai Jaikumar pozostał przy swojej pasji- wspinaczce. Niestety w 1998 góry zabrały go na zawsze. Miał 53 lata.

0 Responses to “tragedia w Smoleńsku”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: