zmiany na rynku firm rekrutacyjnych wg „The Economist”

Wpływowy brytyjski tygodnik „The Economist” zamieścił w lutym tego roku bardzo ciekawy artykuł na temat zmian na rynku firm rekrutacyjnych spowodowanych zeszłorocznym kryzysem.Dowiadujemy się zeń wielu ciekawych faktów. Gigant rynku rekrutacji masowych Manpower, miał w ostatnim kwartale zeszłego roku o 62 % (!) mniejsze zyski niż w roku poprzednim, przy przychodach mniejszych o jedynie 4 %. Podobnie sytuacja wyglądała u jednej z pięciu największych firm executive search Heidrick & Struggles- H&S przyznał się wprawdzie tylko do 19 % spadku obrotów w ostatnim kwartale 2009, natomiast liczba konsultantów zmalała z 419 do 359 w ciągu 2009 r. Ten 15 % spadek liczby konsultantów wydaje się być bardzo duży jak na stabilną w ostatnich latach branżę bardzo drogich usług executive search.

Gdzie zatem, poza załamaniem na rynku pracy i w gospodarce, upatrywać przyczyn spadku udziału w rynku dużych firm rekrutacyjnych, czy to z branży masowych rekrutacji, czy to z przeciwległego bieguna executive search ?  W kryzysie okazało się, że duże firmy z każdego z biegunów branży uśpił długi okres „dobrego rynku”. Nie przejęły wielu dobrych praktyk stosowanych przez małe firmy (w szczególności, jeżeli chodzi o kontakt z kandydatami), nie dostrzegły wielu nisz na rynku, nie dostrzegły w pełni roli mediów społecznościowych w rekrutacji.

Przedstawiciel Heidrick & Struggles otwarcie wypowiada się, iż firma zaczęła w dużo większym stopniu korzystać ze znanego portalu społecznościowego dla profesjonalistów LinkedIn a rola mitologizowanych do tej pory „wewnętrznych baz danych” istotnie się zmniejsza. Firmy executive search weszły zatem w obszar doradztwa w zakresie zatrzymywania pracowników i planowania sukcesji.

W rekrutacjach niższego szczebla ciekawą rzeczą jest trend opisywany przez przedstawiciela Manpower- agencje rekrutacyjne zaczynają rekrutować osoby zatrudniane czasowo, do projektów ad-hoc. Widać, że procent zatrudnianych na stałe pracowników zmniejsza  się na rzecz powstających ad-hoc zespołów czasowych, często pracujących zdalnie.

Dla mnie wniosek płynący z artykułu jest dosyć jasny- W dobie mediów społecznościowych firmy rekrutacyjne przeistaczają się coraz bardziej w doradców-asesorów kandydatów, a zamiast być „dostarczycielami życiorysów”. Klient jeszcze bardziej niż wcześniej chce bowiem dostać jednego za to maksymalnie dopasowanego kandydata, zamiast 10 CV. Rozwój internetu i mediów społecznościowych umożliwia to w coraz większym stopniu. Jak zwykle liczy się też profesjonalizm w obsłudze kandydatów i klientów oraz specjalizacja.

Całość artykułu:

http://www.economist.com/business-finance/displaystory.cfm?story_id=15580237

0 Responses to “zmiany na rynku firm rekrutacyjnych wg „The Economist””



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: